Rola genów BRCA1 i BRCA2
BRCA1 i BRCA2 kodują białka uczestniczące w naprawie dwuniciowych uszkodzeń DNA metodą rekombinacji homologicznej. Gdy jedna z dwóch kopii genu zawiera wariant patogenny, komórki mają ograniczoną zdolność naprawy, co zwiększa ryzyko rozwoju nowotworów, zwłaszcza raka piersi i raka jajnika. Przy wariantach w BRCA2 opisano także związek z rakiem prostaty i trzustki.
Predyspozycja dziedziczy się autosomalnie dominująco, więc każde dziecko nosiciela ma szansę odziedziczyć wariant. Nosicielstwo nie oznacza pewności zachorowania, a jedynie podwyższone ryzyko, które szacuje się na podstawie badań populacyjnych i rodzinnych.
Test mutacji założycielskich
Mutacje założycielskie to warianty, które w danej populacji występują częściej, ponieważ pochodzą od wspólnych przodków. W Polsce kilka takich zmian odpowiada za znaczący odsetek dziedzicznych przypadków raka piersi i jajnika. Test założycielski wykrywa wyłącznie wybrany zestaw tych wariantów, zwykle metodą PCR lub genotypowania.
Zaletą jest niższy koszt i krótszy czas oczekiwania. Wadą jest to, że wynik ujemny nie wyklucza innego wariantu patogennego w BRCA1 lub BRCA2, ani wariantu w innych genach. Taki wynik należy więc interpretować jako brak wykrycia czterech lub pięciu konkretnych zmian, a nie jako brak predyspozycji dziedzicznej.
Pełne sekwencjonowanie BRCA1 i BRCA2
Pełne sekwencjonowanie obejmuje wszystkie eksony i fragmenty intronów graniczące z eksonami obu genów. Zwykle łączy się je z analizą dużych rearanżacji, czyli delecji i duplikacji całych eksonów, które nie są widoczne w klasycznym sekwencjonowaniu i wymagają metody MLPA albo analizy głębokości odczytu.
Takie badanie wykrywa zarówno warianty założycielskie, jak i rzadkie, w tym prywatne mutacje występujące w pojedynczych rodzinach. Jest zalecane, gdy wywiad rodzinny jest obciążony, choroba wystąpiła w młodym wieku, rak dotyczył obu piersi, a także gdy test założycielski dał wynik ujemny, mimo silnego podejrzenia predyspozycji.
Warianty niepewnego znaczenia i interpretacja
Szerszy zakres analizy zwiększa szansę na wykrycie wariantu o niepewnym znaczeniu. Taki wynik nie uzasadnia decyzji klinicznych, a osoby z takim wynikiem postępują według wywiadu rodzinnego, a nie według samego genotypu. Klasyfikacja wariantów bywa zmieniana, dlatego raport warto aktualizować.
Wyniki dodatnie omawia się z lekarzem genetykiem. Rozmowa obejmuje zasady nadzoru, możliwość testowania krewnych w kierunku tego samego wariantu oraz sposób przekazania informacji rodzinie. Badanie krewnych dotyczy wtedy jednego, już znanego wariantu, więc jest zwykle prostsze i tańsze.
Na co zwrócić uwagę przy porównaniu ofert
W ofertach sprawdzamy, które geny są objęte analizą, czy w cenie jest analiza dużych rearanżacji, jakiej metody użyto, czy dostępna jest konsultacja przed i po badaniu oraz jak szybko wydawany jest wynik. Niektóre oferty łączą BRCA1 i BRCA2 z innymi genami predyspozycji, takimi jak PALB2 czy CHEK2, co zmienia zakres informacji i cenę.
Porównanie samych cen bywa mylące, bo test założycielski i pełne sekwencjonowanie to dwa różne badania. Dlatego zestawiamy je według zakresu, a nie tylko nazwy.
Dobrym punktem wyjścia jest spisanie wywiadu rodzinnego: kto z krewnych chorował na nowotwory piersi, jajnika, prostaty lub trzustki, w jakim wieku i po której stronie rodziny. Taka lista pozwala genetykowi ocenić, czy wystarczy test założycielski, czy zasadne jest pełne badanie. Wywiad warto uzupełnić o dokumentację medyczną krewnych, jeśli jest dostępna, bo wynik badania chorej osoby z rodziny jest najcenniejszy dla pozostałych.